Kim jest morderca, czyli “Ostatni świadek” Liv Constantine

Po książkę "Ostatni świadek" napisaną przez Liv Constantine sięgnęłam nieprzypadkowo

Po książkę “Ostatni świadek” napisaną przez Liv Constantine sięgnęłam nieprzypadkowo (https://www.taniaksiazka.pl/ostatni-swiadek-liv-constantine-p-1305298.html). Po pierwsze, czytałam jej wcześniejszą powieść i bardzo mi się spodobała, dlatego chciałam sprawdzić, jak autorka poradzi sobie w następnej książce. Nie zawiodłam się, gdyż jej najnowsza powieść jest również świetna. Drugim powodem, z jakiego zdecydowałam się przeczytać “Ostatniego świadka” jest fakt, iż uwielbiam kryminały, thrillery. To mój ukochany gatunek literacki. Jest to idealna książka na długie, zimowe wieczory. Muszę przyznać, że sama pochłonęłam ją niemal natychmiast. Jeden wieczór wystarczył, aby książkę skończyć. Rzadko mi się to zdarza, chyba że lektura jest naprawdę dobra. Tak było właśnie w tym przypadku.

Życie wcale nie jest takie proste

Główną bohaterką książki jest dr Kate English, której do tej pory wszystko się w życiu układało. Udało się jej wiele osiągnąć, zdobyła majątek, ma udaną rodzinę. Można by rzec, że sielanka. Ale do czasu! Pewnej nocy dochodzi do tragedii, matka Kate zostaje zamordowana we własnym domu. Nie ma żadnych świadków, nie wiadomo, jaki był powód tego brutalnego morderstwa, dlatego główna bohatera razem z przyjaciółką decyduje się poprowadzić własne śledztwo. Jednak sama również otrzymuje pogróżki. Kim był morderca? Czy kobietom uda się rozwikłać tę zagadkę? Czy Kate także grozi niebezpieczeństwo? Czy może być następna? Nie chcę podawać zbyt wielu szczegółów dotyczących fabuły tej powieści, aby nie psuć czytelnikowi tej niesamowitej przyjemności z poznawania tej tajemniczej historii. Jeśli masz ochotę na fascynujące śledztwo, koniecznie przeczytaj tę powieść.

Czy uda Ci się rozwiązać tę zagadkę?

Książka napisana przez Liv Constantine jest bardzo ciekawa i wciągająca. Nie mogłam się od niej oderwać, dlatego tak szybko ją przeczytałam. Napięcie obecne jest w powieści niemal od pierwszej strony i z każdą minutą będzie wzrastać. Znajdziemy tutaj naprawdę wiele nagłych zwrotów akcji i to w takich najmniej spodziewanych momentach. Powieść zaskakuje i szokuje. Można powiedzieć, że jest to thriller psychologiczny, a czytelnik tak głęboko wchodzi w tę historię, że analizuje i szuka rozwiązania wraz z główną bohaterką.

Ostatni świadek” napisany jest prostym językiem, co wpływa na szybkość czytania. Fabuła jest dobrze i konkretnie nakreślona. Nie znajdziemy tutaj niczego przypadkowego. Bohaterowie wykreowani są w bardzo wyrazisty sposób. Mamy okazję zaobserwować przemianę, jaka dokonała się w głównej bohaterce, która z ułożonej, konkretnej lekarki, staje się w jednej chwili bardzo znerwicowaną osobą.

Jeżeli więc lubisz takie książki, to koniecznie musisz po nią sięgnąć. Zapewniam, że przeżyjesz niesamowitą przygodę. Naprawdę warto.

People obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

Dobrze skrojony kryminał o XIX-wiecznej Warszawie

Zaraz po zakończeniu powstania

Adam Podlewski, za sprawą wydawnictwa Skarpa Warszawska, oddaje do rąk czytelnika nad wyraz ambitną lekturę, skrojoną językowo i fabularnie na najwyższym poziomie. “Zakon Świętego Brutusa” to kryminał z intrygującą historią, która w doskonały sposób wchłania się w klimat Warszawy lat 30. XIX wieku. Jesienne, tajemnicze zakamarki miasta stają się scenerią do wydarzeń, z którymi problem w rozwikłaniu mają najtęższe głowy detektywistyczne. Oto w oparach mgły i atmosferze nieudanego powstania listopadowego zaczynają znikać młodzi mężczyźni, którzy należą do tytułowego Zakonu. By móc czuć się bezpiecznie i walczyć o przetrwanie, rozpoczyna się pęd u rozwikłaniu zagadki, podczas którego nikt nie jest bezpieczny i każdy może być kolejną ofiarą. Okazuje się też, że nikt nie jest i nie chce być ich sprzymierzeńcem, rozpoczynając od niejasnej sytuacji politycznej, poprzez niechęć społeczną, na indywidualnych animozjach kończąc. Do akcji wkracza trzech bohaterów, których intencje, z pozoru jasne, stają się zaczynem do zagmatwania całej sytuacji.

Najważniejszą postacią, która ma za zadanie odnaleźć mordercę jest detektyw Jacek Olszowski. Były żandarm Pierwszego Pułku Szwoleżerów Gwardii wpada na trop, który dość dokładnie pokazuje, że zaginięcia są aktem zemsty, wymierzonym przez niejakiego Żelatowskiego, skazańca za działania spiskowe. Najwidoczniej 15 lat pozbawienia wolności i świadomość, że inni współdziałacze uniknęli kary jest dla niego nie do zaakceptowania.

Chłonąc klimat miasta


Bardzo rzadko zdarza się, by autor w tak plastyczny i detaliczny sposób odwzorował miasto w swojej książce. Podlewskiemu się to udaje, na tyle dobrze, że wiarygodność jego przekazu zabiera nas do innego świata, stolicy jakże odmiennej od tego, co możemy obserwować współcześnie. Zależności, które kreśli między bohaterami również zasługują na uwagę. Nie ma tu miejsca na zbędne historie i zapychające reminiscencje, jest wyłącznie tu i teraz. Postać senatora, który chce jak najwięcej ugrać dla siebie to kryminalny majstersztyk, bardzo ambitnie podnoszący książkę do rangi napisanych bez skazy. Zagadka kryminalna, która stanowi główną oś fabularną rozwijana jest w jednym, zaplanowanym od początku do końca tempie, a tropy, które otrzymujemy mogą niejednokrotnie nas zmylić.

Historia Warszawy po upadku powstania zdaje się dodatkowo mieszać szyki wszystkim bohaterom. Powracający z zesłania pragną zemsty i wymierzenia elementarnej sprawiedliwości, w powietrzu czuć klimat zawodu i atmosferę straconej młodości, przeznaczonej na walkę, jak się okazuje, po nic. Publikacja z pewnością pochłonie czytelnika na długie godziny i sprawi, że z niecierpliwością będzie oczekiwał kolejnych odsłon kreślonych przez Podlewskiego.

Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com